List Prałata Opus Dei (14.02.2017)

Duszpasterski list zawiera konkluzje ostatniego Kongresu Generalnego (I-2017).

Listy prałata
Opus Dei - List Prałata Opus Dei (14.02.2017)

Najukochańsi, niech Jezus zachowa moje córki i moich synów!

1. Bardzo chciałem ponownie do was napisać – tym razem nieco obszerniej. Chcę w tym liście podzielić się z wami wnios­kami z ostat­niego Kongresu generalnego, który odbył się w Rzymie w styczniu br. Czynię to, ponieważ – podobnie jak biskup Javier w 2010 r. – pragnę, abyście wszyscy odczuwali ciężar Dzieła, ciężar dusz, odpowiedzialność za tę małą ro­dzinę, którą two­rzymy. Pragniemy – używając słów św. Pawła – pojednać świat z Bo­giem (por. 2 Kor 5,19). Ten cel łączy wszystkich członków Kościoła. Jest to ogromne zadanie, który byłoby ponad nasze siły, jeśli nie moglibyśmy liczyć na łaskę Bożą.

Do nas należy odkupiać i uświęcać nasze czasy, rozu­mieć pragnienia innych i podzielać je. Napisałem to wam w moim pierwszym liście jako Ojciec tej małej cząstki Koś­cioła – jak mówił św. Josemaría. Podejmuję na nowo te myśli: Nie jest prawdą, jakoby wszyscy dzisiejsi ludzie – tak w ogóle, razem wzięci – byli zamknięci albo obojętni na to, czego wiara chrześ­cijańska naucza na temat przeznaczenia i istnienia czło­wieka. Nie jest też prawdą, że ludzie w obecnych czasach zajmują się wyłącznie sprawami tej ziemi i nie obchodzi ich pa­­trzenie w niebo. Mimo że nie brakuje ideologii, które są zam­knięte – ani osób, które je podtrzymują – istnieją w na­szych czasach zarówno wzniosłe pragnienia, jak i postawy nie­­godziwe, bohaterstwo i tchórzostwo, nadzieje i rozcza­ro­wania; osoby, które marzą o nowym, sprawiedliwszym i bar­dziej ludzkim świecie, oraz te, które – może zawiedzione porażką swych pierwszych ideałów – szukają ucieczki w egoizmie dążącym wyłącznie do własnego spokoju albo do trwania w błędzie.

Wszystkim tym mężczyznom i tym kobietom, gdzie­kol­wiek się znajdują, w ich chwilach uniesienia lub w mo­men­tach kryzysów i porażek, powinniśmy zanieść uroczyste i sta­nowcze przesłanie św. Piotra, wygłoszone w dniach, które nas­tąpiły po Pięćdziesiątnicy: Jezus jest kamieniem wę­giel­nym, Odkupicielem; jest wszystkim w naszym życiu, ponieważ poza Nim nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12)1.

Wszyscy z Piotrem do Jezusa przez Maryję

2. Papież jest dla Kościoła Piotrem, który głosi światu Chrystusa, szerząc radość Ewangelii2. Kongres generalny chciał przede wszystkim potwierdzić naszą synowską więź z Ojcem Świętym. Kolejny raz w pełni utożsamiamy się z modlitwą, której nauczył nas św. Josemaría: omnes cum Petro ad Jesum per Mariam3.

Jesteśmy wdzięczni Papieżowi Franciszkowi za wiele spraw, a szczególnie za jubileuszowy Rok Miłosierdzia, za Jego przykład pobożności i umiarkowania, za apostolski impuls dla całego świata, za bycie blisko ludzi, szczególnie tych najbardziej potrzebujących.

Dziękujemy Mu także za to, że w ramach swojej służby Piotrowej podjął decyzję o beatyfikacji biskupa Álvaro. Kon­gres wyraził także swoją wdzięczność Ojcu Świętemu za to, że pot­wierdził mój wybór na następcę świętego Josemaríi, bło­go­sła­wionego Álvaro i biskupa Javiera na czele Dzieła, mia­nując mnie Prałatem Opus Dei tego samego dnia, w którym do­konano wyboru. Napisałem wam już, że czułem się zmieszany i za­razem pełen radości, doświadczając jedności, jakiej udziela nam Duch Święty, który jest nieskończoną Miłością. Pomimo moich ograniczeń, uczestnicząc w pełnym miłości ojcostwie Boga, nie pragnę niczego innego w moim życiu, jak tylko być dobrym Ojcem każdego z was. Wzrusza mnie także to, że 1 lutego Ojciec Święty zechciał napisać do mnie pełen zachęty list, w którym oddał mnie pod opiekę Matki Bożej.

Budować na skale

3. Córki i synowie moi, jak odpowiedzieć na tyle łask? Odnówmy pragnienie wiernego wcielenia i przekazywania ducha Opus Dei, tak jak go pozostawił święty Josemaría. Opierając się na głębokim poczuciu naszego synostwa Bożego w Chrystusie, szukajmy Boga w pracy zawodowej oraz pośród zwyczajnych oko­liczności naszego życia, aby być solą i świa­tłem świata (por. Mt 5,13-14). Powołanie chrześcijańskie jest wspaniałe, prowadzi do tajemniczego utożsamienia się ze Słowem wcielonym. Święty Jan Paweł II wyraził to bardzo odważnie, używając sformułowania Soboru Watykańskiego II: „Dzięki łasce otrzymanej na chrzcie, człowiek ma udział w wiecznych narodzinach Syna z Ojca, ponieważ staje się przybranym dzieckiem Bożym: synem w Synu”4.

4. Biskup Javier był dobrym synem Bożym, będąc wier­nym synem świętego Josemaríi. Wierność była racją jego bycia. Kongres generalny dziękuje Bogu za życie i nau­czanie tego, kto był naszym Prałatem w latach 1994 – 2016. Idąc za głosem wszystkich wiernych Prałatury, członków Sto­wa­rzy­szenia Kapłańskiego Świętego Krzyża oraz współ­pra­cow­ników, Kongres podkreślił miłość biskupa Javiera do Kościoła oraz do tej części Ludu Bożego, którą jest Opus Dei. Biskup Javier zostawił żywy przykład pasterskiej miłości, która wy­ra­żała się w jedności z Ojcem Świętym i ze wszystkimi braćmi ko­­legium biskupiego, w jego gorliwości o dusze i w trosce o cho­rych oraz najbardziej potrzebujących. Dlatego, wiedząc że wiadomość ta sprawi wam radość, chcę przekazać pow­szechną opinię członków Kongresu i wielu innych osób, dotyczącą stosowności zebrania wspomnień i świadectw o nim, o jego pełnym poświęcenia życiu i jego nauczaniu.

Kongres potwierdził także, że procesy beatyfikacyjne i ka­nonizacyjne wiernych Dzieła w różnych krajach przynoszą wiele dobrego. Podkreślił wagę szerzenia nabożeństwa pry­wat­nego do tych osób, żeby pomóc wielu duszom odkryć miłość Bożą oraz radość życia chrześcijańskiego pośród świata. Świa­dectwo takiego życia dali między innymi czcigodny Izydor Zorzano i czcigodna Mon­tserrat Grases. Koronując zasługi świętych, Bóg koronuje swoje dary5. Za pośrednictwem świę­tych czcimy trzykroć Świętego Boga i odnawiamy nasze prag­nienie świętości: miłości do Boga, a w Nim do wszystkich ludzi.

5. Administracje ośrodków Opus Dei, które są apos­tolstwem podtrzymującym każde inne apostolstwo, są jakby kręgosłupem6 Dzieła. Kongres kolejny raz podkreślił, że praca Administracji odgrywa decydującą rolę dla tworzenia w Dziele rodzinnej atmosfery i pomaga jej doświadczyć także osobom przychodzącym do naszych domów. Odpowiedzmy na ten dar mod­litwą, prosząc Pana, aby po­bło­gosławił pracę Admi­nis­tracji licznymi powołaniami, i aby przykład wartości i god­ności tej pracy docierał daleko. Kobiety z Prałatury dostosują zadania Administracji do aktualnych okoliczności i potrzeb, tak by były one nadal wsparciem dla domowego klimatu, wy­so­kiego poziomu kultury i rodzinnej atmosfery, które sprawiają, że każdy z naszych ośrodków jest dla nas prawdziwą Betanią.

6. Kongres nie tylko wyraził swoją wdzięczność osobom, które pełniły funkcję Custodes* biskupa Javiera za poś­wię­cenie, z jakim się nim zajmowały, ale docenił także wielką pomoc wiernych Dzieła w podeszłym wieku oraz chorych. Te właśnie osoby ofiarując pogodnie i z prostotą swoje ogra­ni­czenia, nadają impuls pracy ewangelizacyjnej Dzieła na całym świecie. Do owego cichego wsparcia należy bez wątpienia dodać ofiarną pracę osób, które się nimi opiekują, nie szczędząc miłości i hojnej służby. Osoby te kontynuują tym samym tradycję, jaką odziedziczyliśmy od świętego Josemaríi, i która stanowi ważną część ducha rodzinnego. Córki i synowie moi, jak wiele zależy od tego, jak dbamy o osoby starsze oraz o chorych!

Kongres generalny wyraził także swoją wdzięczność waszym braciom i siostrom, którzy w przeciągu tych lat przenieśli się, żeby rozpocząć pracę apostolską w nowych krajach. Pozostawili swoje miejsce pochodzenia, aby pomóc w pro­wadzeniu działalności Dzieła w innych miejscach. Pamiętacie zapewne, jak często biskup Javier powtarzał nam, że wszędzie czeka na nas wiele dobrych ludzi.

Aktualne wyzwania w przygodzie formacji

7. Dynamizm ewangelizacyjny, owoc Ducha Świętego, został utrzy­many dzięki głębokiej pracy formacyjnej, jaką Prała­tura daje swoim wiernym, i która stanowi jej misję: cały świat staje się wielką katechezą7. Kongres podkreślił znaczenie pewnych aspektów formacji, istotnych w aktualnych okolicz­nościach. Pozwolę sobie dalej je wymienić, aby w każdym okręgu Prałatury, w każ­dym ośrodku, w każdej rodzinie moich synów i córek, w każdej duszy, światło i siła łaski pozwalały nam dostrzec, co więcej możemy robić, a przede wszystkim jak możemy robić lepiej to, co już robimy.

8. Na Kongresie podkreślono centralne znaczenie Osoby Jezusa Chrystusa, którego pragniemy poznać, być z Nim w osobistej relacji oraz kochać. Postawić Jezusa w centrum naszego życia oznacza zagłębić się bardziej w modlitwę kontemplacyjną pośrodku świata oraz pomagać innym iść dro­gami kontemplacji8; zo­baczyć w nowym świetle antropo­lo­giczną i chrześcijańską wartość różnych środków asce­tycznych; rozumieć integralność osoby: jej rozum, wolę, serce, relacje z innymi; rozwijać wolność wew­nętrzną, dzięki której czyni się wszystko z miłości; zachęcać do refleksji, aby każdy odkrył to, o co prosi go Bóg i podejmował decyzje z pełną osobistą odpowiedzialnością; wzrastać w zaufaniu do łaski Bożej, aby nie popadać w woluntaryzm ani sentymentalizm; uka­zywać ideał życia chrześcijańskiego bez mylenia go z per­fekcjonizmem, uczyć akceptacji własnej słabości oraz słabości innych osób; przyjmować we wszystkich okolicznościach postawę ufnego oddania, opartego na synostwie Bożym.

W ten sposób wzmacnia się misyjny sens naszego po­wołania, a nasze oddanie staje się całkowite i radosne. Jesteśmy bowiem po­wołani, aby przyczyniać się, z inicjatywą i spon­tanicznością, do polepszania świata i kultury naszych czasów, aby otworzyły się na Boże plany wobec ludzkości: cogitationes cordis eius – na zamiary Jego serca, które trwają z po­kolenia na pokolenie (Ps 33 [32] 11).

W tym sensie należy ułatwić wszystkim, aby żyli z sercem złożonym w Bogu, a w konsekwencji, aby byli oderwani od rzeczy materialnych. Wolni, aby kochać taki jest sens naszego ubóstwa, prostoty życia i oderwania; aspektów ewangelicznych bardzo cenionych w nauczaniu Papieża Franciszka.

Ponadto nasza miłość do Kościoła będzie nas poruszała do szukania środków materialnych na rzecz rozwoju prac apos­tolskich. Ta sama miłość do Kościoła zaprowadzi nas także do obudzenia we wszystkich zawodowej pasji. Dotyczy to za­równo studentów, którzy powinni mieć wielkie pragnienia bu­do­wania społeczeństwa, jak i tych, którzy już pracują w swym za­wodzie. Trzeba, by wszyscy z czystą intencją kultywowali w sobie świętą ambicję dotarcia jak najdalej w swojej dzie­dzinie i do pozostawienia po sobie śladu. Jedno­cześnie za­chęcam wszystkich Numerariuszy i Numerarie do aktywnej i hojnej postawy dyspozycyjności, aby kiedy za­jdzie taka po­trzeba zajęli się z taką samą pasją pracą formacyjną i kie­rowaniem inicjatywami apostolskimi.

9. Szeroka panorama, jaką mamy przed nami, zachęca do odnowienia pragnienia rozwijania pracy apostolskiej z takim samym zapałem, jak na początku Dzieła, aby nieść radość Ewan­gelii wielu duszom, i by wiele osób poczuło się po­ciąg­nię­tych przez Jezusa Chrystusa9. Nasz Ojciec mówił nam: jeśli chcemy, by było nas więcej, powinniśmy być lepsi10. Chciał­bym, aby ta refleksja przynagliła nas do tego, by z łaską Bożą i wolną oraz hojną odpowiedzią osób, było wiele powołań – tyle, ile pragnie Bóg – Numerariuszy, Przyłączonych, Supernu­me­rariuszy oraz kapłanów Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża.

Wolność i powołanie: oto dwa główne wymiary życia czło­wieka, przywołujące się nawzajem. Jesteśmy wolni, aby kochać Boga, który powołuje; Boga, który jest miłością, i który daje nam miłość, aby kochać Jego i innych11. Owa miłość daje nam pełną świadomość naszej misji, która nie jest spora­dycz­nym działaniem apostolskim czy jednorazową akcją, ale ciągłą misją apostolską, która wypływa z powołania i obej­muje całe nasze życie12. Miłość do Boga i innych sprawia, że dbamy o przyjaźń z wieloma osobami – nie zajmujemy się apos­tolstwem, lecz jesteśmy apostołami! Tak właśnie kroczy „Kościół wyruszający w drogę”, o którym często mówi Papież, przypominając nam o znaczeniu życzliwości, wspaniało­myśl­ności i osobistego kontaktu.

Ów „dynamizm ‘wyjścia’, jaki Bóg pragnie wzbudzić w wie­rzących”13, to nie strategia, lecz siła Ducha Świętego, odwieczna Miłość. W chrześcijaninie, w dziecku Bożym, przyjaźń i miłość stanowią jedno: boskie światło, które daje ciepło14. Aktualne okoliczności ewangelizacji sprawiają, że kontakt osobisty staje się – o ile to możliwe – jeszcze bardziej nie­zastąpiony. Relacyjność to istota sposobu apostołowania, jaki św. Josemaría znalazł w opisach ewangelicznych. Można po­wiedzieć, dzieci mojej duszy, że największym owocem pracy Opus Dei jest ten, który otrzymują osobiście jego członkowie dzięki apostolstwu przykładu i lojalnej przyjaźni15.

Dawać i otrzymywać formację

10. Kiedy przygotowujemy i prowadzimy spotkania for­ma­cyjne, cieszy nas myśl o ich owocach w duszach, dzięki łasce Bożej dającej wzrost (por. 1 Kor 3,6). Oprócz zasto­so­wania na pierwszym miejscu środków nadprzyrodzonych, warto używać zrozumiałego języka, mówić pozytywnie i za­chę­cająco, przekazując pełną nadziei wizję świata, w którym przyszło nam żyć, i który jest miejscem naszego spotkania z Bogiem. Dołóżmy starań, aby uczestnicy tych spotkań byli aktywni. Pokazujmy im praktyczny wpływ ducha Opus Dei na życie rodzinne i społeczne; tak by wzmacniała się jedność życia: aby była autentyczna spójność między tym, co myślimy, o co się modlimy i jak żyjemy (por. J 4,24; Rz 12,1; 2 Tes 3,6-15).

11. Dla braterstwa oraz apostolstwa przyjaźni i zaufania szczególnie ważne są niektóre cnoty: pokora, radość i hojność. Konieczne jest także szczere zainteresowanie innymi, wy­ra­żające się w wyrozumiałości, szacunku i uznawaniu różnych opinii. Pozytywny ton rozmów pozwala z kolei lepiej przeds­tawić istotę danej sprawy. Tak naprawdę chodzi o to, byśmy byli siewcami pokoju i radości16, jak nas nauczył nasz Ojciec, uznając w duchu sportowym naszą porażkę, gdy zamiast pokoju zasialiśmy raczej nieco niezgody. Nasze ośrodki, domy Przyłączonych, Supernumerariuszy i księży ze Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża winny roztaczać ciepło domowego ogniska (por. Ps 133,1; J 13,34-35).

Pamiętam pokój i pogodę, jaką tworzył wokół siebie biskup Álvaro, który żył tym, czego uczył: „Duch rodzinny jest dla nas tak ważny, że każda moja córka i każdy mój syn ma go nieść zawsze w sobie; jest tak silny, że natychmiast daje się go wyczuć w naszym otoczeniu; pomaga nam tworzyć pogodną atmosferę w każdym miejscu, gdzie się znajdziemy. To, że jes­teśmy i czujemy się rodziną, nie opiera się na ma­te­rialności życia pod jednym dachem, lecz na duchu synostwa i bra­terstwa, którego Bóg zechciał od samego początku dla swojego Dzieła”17.

12. Proszę Boga, by ze szczególną troską dbano o for­ma­cję księży i świeckich zajmujących się osobistym kie­row­nict­wem duchowym, tak aby umieli pomagać innym z odda­niem i trafną radą. Z łaską Bożą mają poruszać innych, by hojnie otworzyli się na natchnienia Ducha Świętego, który prze­mawia w głębi serca (por. Mt 10,20). Dobry przykład i dbałe wypeł­nianie obowiązków zawodowych, rodzinnych i społecznych są niezbędne, aby pomagać innym w podążaniu za Chrystusem. Nasz Ojciec uczył nas, że prestiż zawodowy, rozumiany jako autentyczna służba, to haczyk rybaka ludzi18: wiara oświeca umysł i nadaje życiu sens; pomaga odkryć owy nowy wymiar, który prowadzi do Życia w Chrystusie.

13. Należy ulepszać, poprzez konkretne działania, stałą formację zawodową osób kierujących pracami apostolskimi. Celem jest doskonalenie ich zdolności zarządzania oraz kie­ro­wania zarówno oso­bami, jak i zespołami osób. Wielka odpo­wie­dzialność dotyczy umac­niania tożsamości chrześcijańskiej inicjatyw apostolskich, jakości ich działania i służby, jaką świadczą społeczeństwu. Kolegialność to sztuka, której nie da się zaimprowizować: należy umieć słuchać, zmienić zdanie, dzielić się spostrzeżeniami, liczyć na pozytywny wkład każdej osoby.

W Kościele

14. Komunia pomiędzy samymi katolikami jest klu­czo­wa, aby nowa ewangelizacja przyniosła owoce. Częścią naszej misji w wielkiej rodzinie dzieci Bożych jest umacnianie wzajem­nego szacunku pośród wiernych Kościoła i po­między róż­nymi wspólnotami będącymi częścią Kościoła. Najważ­niejszym apos­tolst­wem, które jako chrześcijanie winniśmy pro­wadzić w świecie, a zarazem najlepszym świadectwem wiary, jest przyczynianie się do tego, by wewnątrz Kościoła pa­nowała atmosfera autentycznej miłości19. W tym celu, sto­sownie do każdej sytuacji, trzeba wzmocnić kontakt z osobami z innych instytucji Kościoła, przezwyciężyć możliwe niepo­ro­zu­mienia oraz modlić się za inicjatywy prowadzone przez inne osoby. W ten sposób będziemy również praktykować zbiorową pokorę.

15. Bardzo ważne dla dobra Kościoła i społeczeństwa jest także wsparcie udzielane kapłanom i klerykom. Człon­kowie Przyłą­czeni i Supernumerariusze ze Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża, mając pełen udział w po­wołaniu do Dzieła, są bezpośrednio odpowiedzialni za misję nadawania nowego dynamizmu wszystkim inicja­tywom apostolskim. Mają oni działać w kontekście swojej posługi duszpasterskiej całkowicie i bezpośrednio w służbie diecezji, do której są inkardynowani, i którą mają coraz bardziej kochać, szanując wyłączną zależność od własnego Biskupa.

Wszyscy wierni Opus Dei są wezwani do modlitwy za biskupów i za księży ze swojego miejsca zamieszkania, do bycia blisko nich, do odnoszenia się do nich ze czcią oraz do współpracy z nimi, na miarę swoich możliwości, o ile nie będzie to kolidować z pracą zawodową i rodzinnymi obo­wiązkami.

Jeśli chodzi o kapłanów, to ograniczę się do przy­pom­nienia im słów Papieża na temat posługi w Sakramencie spo­wie­dzi: mamy być otwarci na wszystkich, być świadkami czułości Boga, pomagać w refleksji, wyrażać się jasno, być dys­pozycyjni, roztropni, hojni. Będziemy starać się z wielko­dusznym sercem sprawować tajemnicę nieskończonego miłosierdzia Boga, który przebacza20.

Warto będzie nadal wykorzystywać okazje, aby zachęcać wiernych Prałatury, współpracowników i ludzi młodych, z całą wol­­nością i osobistą odpowiedzialnością, do współpracy w prowadzeniu katechezy, kursów przed­mał­żeńs­kich, do brania udziału w inicjatywach społecznych w parafiach i innych miejs­cach, gdzie zachodzi taka potrzeba, o ile te zajęcia nie są sprzeczne z mentalnością świecką. Oczywiście, tego typu działania nie podlegają władzom Prałatury. Z drugiej strony, pragnę tu wspomnieć o siostrach i braciach zakonnych, którzy czynili i nadal czynią tyle dobrego dla Kościoła i świata. Kto nie kocha i nie czci stanu zakonnego, nie jest moim do­brym dzieckiem21 – mawiał nasz Ojciec. Cieszy mnie ponadto myśl o tylu bra­ciach i siostrach oraz księżach diecezjalnych, których po­wołanie zrodziło się w cieple Dzieła.

Dla lepszej służby Kościołowi i troskliwej opieki nad du­szami, Kongres generalny polecił, aby przeanalizować z twór­czym i elastycznym podejściem, jaki jest najlepszy sposób na­dania nowego impulsu ewangelizacyjnego oraz skoordy­no­wania działań apostolskich. Czasami można, na przykład, połączyć niektóre ośrodki Opus Dei, aby zaoszczę­dzić siły i ułatwić życie rodzinne pełne radości i serdecz­ności; innym razem zorganizować więcej mieszkań, odpo­wiednio urzą­dzo­nych i zorganizowanych w elas­tyczny sposób. Chodzi o to, by udzielać formacji wszędzie tam, gdzie są ludzie: w newral­gicznych punktach miast, w miejscach, gdzie pracuje wiele osób, w rozwijających się dziel­nicach, w szkołach i na uni­wer­sy­tetach – by wymienić tylko niektóre przykłady.

Nowe wyzwania apostolskie

16. Kongres generalny ponownie podjął wyzwanie Kon­gresu z 2002 roku, które biskup Javier sformułował nas­tę­pująco: „nowa kultura, nowe prawodawstwo, nowa moda spójne z godnością osoby ludzkiej i jej przeznaczeniem do chwały dzieci Bożych w Chrystusie”22. Wszyscy wierni Prałatury, osoby z pracy świętego Rafała oraz współ­pra­cownicy winni czuć się odpowiedzialni za szerzenie nowej kultury przezwyciężającej współczesny relatywizm. Wymaga to od wszystkich głębokiej formacji ludzkiej, zawodowej i dok­trynalnej – każdy na miarę swoich możliwości. Ważna jest także zdecydowana obecność wszędzie tam, gdzie prowadzone są dyskusje na ważne tematy oraz postawa otwartości, pozwalająca nawiązać dialog ze wszystkimi.

Potrzeba także moralnego autorytetu, który się zdobywa kiedy traktuje się poważnie innych oraz osobistego daru języków wypływającego z pragnienia dostosowania sposobu przekazu do mentalności konkretnej osoby. Tylko dzięki oka­zaniu empatii chrześcijańska wizja rzeczywistości może okazać się przekonująca. W takiej wizji jest miejsce na niepokoje bliźniego, nie narzuca się innym swojego zdania, ani nie popada się też w monolog. Poszanowanie godności każdej osoby niezależnie od błędów, jakie popełnia, oraz szacunek wobec dobra wspólnego, a także spokojna i odpowiedzialna współpraca z innymi obywatelami umożliwia ukazywanie piękna wartości chrześcijańskich w różnych środowiskach.

17. Aby zrozumieć złożoność niektórych dziedzin życia, trzeba korzystać z pomocy ekspertów. Dla przykładu, chodzi o: dobre korzystanie z technologii informatycznych i ko­mu­ni­ka­cyjnych, rozwój inicjatyw edukacyjnych, komunikację instytu­cjo­nalną, zarządzanie projektami badawczymi, kie­ro­wanie szpitalami lub klinikami, projekty społeczne, tworzenie żelaznych funduszów. Wymóg posiadania kompetencji zawodowych jest częścią mentalności świeckiej i idzie w parze z pragnieniem właściwym dla duszy kapłańskiej: doskonalić świat i uczestniczyć w jego odkupieniu.

Dla szerzenia nowej kultury konieczne jest for­mo­wanie eks­pertów, którzy mając właściwe rozeznanie w temacie i od­po­wiednie kryterium, pomogą przedstawić – w oparciu o an­tro­pologię chrześcijańską ­– kwestie szczególnie złożone, takie jak: gender, równość, klauzula sumienia, wolność religijna, wolność słowa, bioetyka, sposoby komunikacji – by wymienić tylko niektóre. Uniwersytety i ośrodki badawcze są uprzy­wi­lejowanym miejscem do analizy tych tematów.

Ponadto należy opracować mając na uwadze dale­ko­siężną i roztropną perspektywę plany formacyjne dosto­so­wane do każdego, zaczynając od najmłodszych osób, tak aby miały dobrze ugruntowane poglądy. Nie chodzi o to, by przyj­mować postawę obronną, lecz raczej, by uświadomić sobie trafne aspekty różnych opinii, umieć rozmawiać z innymi, uczyć się od wszystkich i szanować wolność każdego; tym bardziej, jeśli chodzi o sprawy, w których można mieć różne zdanie.

18. Słynne jest stwierdzenie błogosławionego Pawła VI, że „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dla­tego, że są świadkami”23. We współczesnej kulturze potrzeba twarzy, które uwiarygodnią przekaz. Dlatego warto dawać atrakcyjne świadectwo życia chrześcijańskiego w służbie innym. Oprócz formowania liderów opinii, warto rozpowszechniać inicjatywy służące przekazywaniu wiadomości na temat Kościoła oraz Prałatury Opus Dei jako jego części, również przy użyciu sieci społecznościowych, które natychmiast docierają do tysięcy osób. Rozwój tych inicjatyw zależy od hojności i kreatywności tych, którzy zapewniają ich funkcjonowanie.

19. Kongres wyraził swoje pełne poparcie nie tylko dla osobistego apostolstwa przyjaźni i zaufania, lecz także dla kor­poracyjnych i osobistych dzieł apostolskich. Ich apostolska skuteczność wynika z integralnej formacji, jakiej udzielają – uczą, edukują, otwierają na służbę innym. Ważne, aby poz­walały docierać do szerszego grona osób, zbliżając je stop­niowo do skarbów chrześcijańskiej wiary wyzwalającej ze strachu i smutku. Aby owa wiara wcielała się w codzienne życie, potrzeba środków formacyjnych dos­to­sowanych do rodzin, uczniów szkół, studentów itd. Wymaga to mo­ty­wowania osób i dobrego ich przygotowania.

20. Ewangelizacja społeczeństwa i dalszy rozwój pracy apostolskiej zachęcają do tworzenia nowych ośrodków edu­kacyjnych, w których będzie można udzielać formacji ludzkiej i chrześcijańskiej rodzicom i ich dzieciom od najmłodszych lat. Tam, gdzie tworzenia takich ośrodków podlega prawu cywilnemu, które uniemożliwia lub utrudnia im bycie dziełami korporacyjnymi lub personalnymi, można będzie –­ mimo tych ograniczeń – stworzyć warunki, aby zapewnić w takich okolicznościach opiekę duszpasterską ze strony kapłanów Prałatury.

Znaczenie rodziny

21. W swojej drugiej encyklice Papież naucza: „W rodzinie pielęgnowane są pierwsze nawyki miłości i troski o życie, takie jak właściwe korzystanie z rzeczy, umiłowanie ładu i sprzątanie po sobie, poszanowanie lokalnego ekosystemu i ochrona wszystkich stworzeń. Rodzina jest miejscem formacji inte­gralnej, w którym rozgrywają się ściśle ze sobą powiązane różne aspekty osobistego dojrzewania”24. Człowiek dojrzewa wraz z upływem czasu i dzięki ufnemu spojrzeniu skie­rowanemu ku przyszłości. Należy wspierać u rodzin głębokie oparcie na cnocie nadziei.

Trzeba będzie przeanalizować sposoby praktycznego przy­go­to­wania do małżeństwa, budowania wzajemnej miłości między mał­żonkami oraz chrześcijańskiego stylu życia w ro­dzinach, wzmac­niania życia sakramentalnego dziadków, rodziców i dzieci – szczególnie częstej spowiedzi. Chrystus obejmuje wszystkie etapy życia człowieka, nikt nie jest nieużyteczny ani niepotrzebny.

Kongres docenia działania różnych grup badawczych, które zajmują się edukacyjną, społeczną i ekonomiczną rolę rodziny, i których celem jest tworzenie opinii publicznej sprzyjającej rodzinom wielodzietnym. Trzeba poświęcić więcej uwagi osobom, które są już w kontakcie z różnymi inicja­ty­wami apostolskimi (przedszkola, szkoły, kluby, uniwersytety, akademiki).

Akademia Familijna, którą tak bardzo wspierał biskup Javier, jest nadal priorytetem, gdyż skutecznie przy­czynia się do wzmacniania wzajemnej miłości małżonków oraz do ich ot­wartości na życie. Ponadto od naturalnej rodziny dochodzi się do duchowego doświadczenia radości właściwej dla chrześ­cijańskiej rodziny. Dzięki wielu inicjatywom dociera się do coraz większej liczby młodych rodzin i realizuje się rozległą pracę formacyjną. W ten sposób wiele osób odkrywa piękno sa­kramentalnego małżeństwa, które jest obrazem więzi Chrystusa z Jego Kościołem (por. Ef 5,32). Przez ten sa­kra­ment do ognisk domowych przychodzi pokój i radość Ducha Świętego. We wzajemnej miłości rodziców, jak i w liturgii, i ko­munii Kościoła, Bóg „nas kocha, pozwala, że możemy zobaczyć i odczuć Jego miłość i z tego ‘pierwszeństwa’ miłowania ze strony Boga może, jako odpowiedź, narodzić się miłość również w nas”25.

22. Kongres pragnął zaznaczyć, że polem apostolskim o dużym znaczeniu w ostatnich latach stało się środowisko imigran­tów. Chodzi o to, by osobom pochodzącym z krajów o tradycji katolickiej (Fili­piń­czykom, mieszkańcom Ameryki Połud­niowej, Polakom itd.) po­magać we wzroście ich wiary i for­macji oraz kultury. Pomoże im to nie tylko umocnić ich własną toż­samość, lecz także stać się dla kraju, który ich przyjął, auten­tycz­nym zaczynem ewangelizacji (zob. Łk 13,20). Na świecie jest wiele świątyń powierzonych przez Bisku­pów kapłanom inkardynowanym do Prałatury. Te miejsca, w ra­mach planów duszpasterskich określonych przez Biskupów Ordynariuszy, mogą stać się wsparciem dla tego typu pracy.

Dzieło w naszych rękach

23. Odpowiedzialność za nowe inicjatywy spo­czywa nie tylko na Numerariuszach i Przyłączonych: powinni odczuwać ją także Supernumerariusze. Ważne jest, by czuli oni Dzieło jako swoje, traktowali je jako jedno ze swoich dzieci. Jak po­wie­dział nasz Ojciec przy pewnej okazji, wszyscy razem osu­szymy wiele łez, wniesiemy dużo kultury i pokoju, unikniemy wielu antagonizmów i wielu walk oraz sprawimy, że ludzie będą na siebie patrzeć ze szlachetnością chrześcijan, bez nienawiści26. Chodzi o to, by moje dzieci Supernumerariusze byli w pełni zaanga­żo­wani w pracę świętego Rafała, której bezpośrednim celem jest dawanie integralnej formacji27. Jest rzeczą normalną, a w niektórych miejscach nawet powszechną, że to właśnie Supernu­me­ra­riusze prowadzą kluby dla młodzieży oraz inne inicjatywy edukacyjne.

Na skutek dobrze przyswojonej formacji, pozbawionej sztywności czy rygoryzmu, Supernumerariusze – zawsze gdy jest to roztropne i stosowne – współpracują z Bogiem w naro­dzi­nach powołań Numerariuszy i Przyłączonych; modlą się szczególnie za własne dzieci w obliczu ich możliwego po­wołania. Zawsze okazują najwyższy szacunek wobec osobistej wolności, pozostawiając wszystko w rękach Boga.

W pracy świętego Gabriela warto zwiększyć w niek­tórych miejscach liczbę Supernumerariuszy odpowiedzialnych za grupę, Zelatorów oraz osób, które zajmują się oso­bistym kierownictwem duchowym. Warto bardziej się na nich opierać przy opiece nad rekolekcjami, a także zachęcać ich do większego apostolstwa w miejscach, gdzie jeszcze nie ma ośrodka. Przyłączeni i Supernumerariusze powinni być bardziej aktywni w grupach roboczych czy zes­połach zajmujących się określonymi inicjatywami apostolskimi. Dla ułatwienia ich formacji warto, aby dysponowali odpowiednimi materiałami w różnych językach.

Apostolstwo z młodzieżą

24. Kongres generalny potwierdził ważność pracy świętego Rafała, która jest naszym oczkiem w głowie28. Należy nadać priorytet ogólnym i szczegółowym planom, dzięki którym może się rozwijać praca z młodzieżą, aby z łaską Bożą wzbu­dzić wiele powołań młodych Nu­me­rariuszy i Przyłą­czo­nych. Proszę, aby wszyscy wierni Prałatury oraz człon­kowie Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża przemyśleli, jaki może być ich wkład – poprzez modlitwę, umartwienie oraz działanie – w dotarciu do szerszego grona młodych osób.

W pracy świętego Rafała niezaprzeczalnym priorytetem formacji chło­pców i dziewcząt jest pomaganie im, by stawali się duszami modlitwy29. Warto pokazać im w praktyce, jak roz­ma­wiać z Bogiem i jak Go słuchać. Trzeba też zadbać, aby od­kryli ludzką i nadprzyrodzoną wartość prawdziwej przyjaźni, zna­­czenie nauki, czytania oraz prestiżu zawodowego dla służby Koś­ciołowi i społeczeństwu. Spośród cnót, o które trzeba zadbać u młodych osób, Kongres wskazał na męstwo i hart ducha, umiarkowanie (na przykład w przemyślanym i umiar­kowanym korzystaniu z nowych technologii) oraz na wszystko to, co sprzyja duchowi służby. Warto uczyć młode osoby, by potrafiły uzasadnić swoją wiarę i wyciągać praktyczne wnioski wynikające z podążania za Chrystusem: w swojej rodzinie, wobec przyja­ciół oraz w sieciach społecznościowych.

25. Pomaganie młodym osobom i ich rodzicom w poz­naniu wartości i atrakcyjności zarówno całkowitego oddania Bogu z niepodzielnym sercem, jak i piękna powołania do małżeństwa, jest wspaniałym zadaniem. W ośrodkach świętego Rafała, gdzie prowadzone są zajęcia dla studentów, warto omawiać różne aspekty narzeczeństwa i mał­żeństwa, korzystając z różnych źródeł: na przykład świadectw Super­nu­me­rariuszy, kursów Akademii Familijnej dla osób nieżonatych, kon­ferencji lub prezentacji oraz lek­tu­r o sprawdzonej uży­tecz­ności. Pilna potrzeba świadectwa większej liczby rodzin chrześ­cijańskich skłania do tego, aby być blisko osób na samym początku ich drogi powołaniowej, jeszcze przed narze­czeńst­wem. Istotny jest również autentyczny szacunek i głę­boka wiara w ewangelizacyjną misję, jaką ma rodzina chrześ­cijańska, która jest „wspólnotą wiary, nadziei i miłości”30.

26. Kontynuujmy z entuzjazmem pracę apostolską ze stu­den­tami i osobami młodymi, które już pracują i nie założyły jeszcze rodziny lub wzięły niedawno ślub. Tysiące z nich otrzy­mało formację w różnych inicjatywach apostolskich, szczególnie w szkołach, klubach i ośrodkach świętego Rafała. W tym celu warto profesjonalizować stowarzyszenia absol­wentów, pracując z inicjatywą i kreatywnością, i rozwijać atrakcyjne formy działania, które umożliwią utrzymanie kontaktu z byłymi uczniami i ich przejście do pracy świętego Gabriela. Wielu osobom będzie można zaproponować wspieranie tych inicjatyw i mianować ich Współpracownikami.

27. W środkach formacyjnych świętego Rafała i świętego Gabriela dobrze jest podkreślać rolę dzieł miłosierdzia co do duszy i co do ciała, w myśl stałej nauki Kościoła, doś­wiad­czenia świętego Josemaríi oraz przykładu i słów Pa­pie­ża Franciszka. Osobiste działania oraz inicjatywy związane z so­li­darnością, służbą potrzebującym oraz odpowiedzialnością społeczną, nie są czymś wyrachowanym, ani marginalnym, lecz należą do istoty Ewangelii. W sytuacji większych różnic społecznych pomocne będzie pogłębianie znajomości nauki społecznej Kościoła, na przykład poprzez kursy i konferencje.

28. Uniwersytety, które są inicjatywami apos­tolskimi, winny nadal wspierać badania o zasięgu między­na­rodowym i tworzyć przestrzeń współpracy z naukowcami cieszącymi się światowym prestiżem. Badania te pomogą opracowywać pa­ra­dyg­maty oraz modele spójne z chrześcijańską wizją osoby. Takie spojrzenie na osobę jest potrzebne, by w społeczeństwie za­panował pokój i sprawiedliwość. Postawa służby wszyst­kim wy­raża się również w serdecznych relacjach z uczonymi z innych uniwersytetów.

Niektóre priorytety

29. Bliski jest moment rozpoczęcia stałej pracy apos­tolskiej Prałatury w nowych krajach. Kongres sugeruje rów­no­cześnie, by ukie­run­kować rozwój na miejsca, w których Dzieło jest już obecne, a które mają duże znaczenie dla przyszłego kształtu społeczeństwa, ponieważ znajdują się tam siedziby organizacji międzynarodowych lub ośrodki kształcenia liderów.

Kongres zachęca, by dla dobra Kościoła i dusz nadal publi­kować i rozpowszechniać wszystkie dzieła świętego Josemaríi, także w ich krytycznym wydaniu. Chodzi kon­kretnie o to, by jeszcze bardziej rozwinąć, z różnych pers­pektyw – aka­demickiej, teologicznej, socjologicznej, duchowej itd. – główny aspekt przekazu świętego Josemaríi, którym jest praca dzieci Bożych jako oś świętości oraz naturalne pole do apostolstwa. Oba te zagadnienia mają wiele konsekwencji dla Kościoła i dla społeczeństwa.

30. Powoli kończę ten list. Po lekturze tych stron być może zadacie sobie pytanie: które z tych licznych wniosków, do których doszedł Kongres, są priorytetowe; o co Pan Bóg prosi nas w tym momencie historii świata, Kościoła i Dzieła? Od­powiedź jest jasna: na pierwszym miejscu dbać, jak osoby za­kochane, o naszą więź z Bogiem, wy­chodząc od kon­tem­placji Chrystusa, który ukazuje nam oblicze Miłosierdzia Ojca. Program świętego Josemaríi jest i będzie ten sam: Obyś szukał Chrystusa. Obyś znalazł Chrystusa. Obyś ukochał Chrys­tusa31. Praca apostolska Dzieła jest i ma być nadmiarem naszego życia wewnętrznego. Jest to czas, moje córki i sy­nowie, abyśmy weszli jeszcze głębiej na drogi kon­tem­placji pośród świata.

31. Kościół od kilku dekad skupia swoją matczyną uwagę na dwóch priorytetach: na rodzinie i na osobach młodych. My także, jako cząsteczka Kościoła, chcemy iść w kierunku wyz­naczonym przez ostatnich Papieży, aby każda ro­dzina odpo­wia­dała codziennie z coraz większą wiernością na plany, które w Swej miłości przygotował dla niej Bóg. Jedno­cześnie winniśmy pomagać wszyst­kim młodym osobom, aby ich marzenia o miłości i służbie urzeczywistniły się i były powodem do radości. Towarzyszenie rodzinom i młodzieży to jedna z głównych linii Kongresu, z której będzie można wyciągnąć wiele praktycznych konsekwencji dla naszej codziennej pracy apostolskiej.

Obok tych priorytetów chciałbym podkreślić, że wszyscy potrzebujemy pilnie powiększyć swoje serce. Błagajmy Boga, aby dał nam serce na Swoją miarę, tak żeby zmieściły się w nim wszystkie potrzeby, bóle, cierpienia ludzi naszych czasów, szczególnie tych najsłabszych. W aktualnym świecie bieda okazuje rozmaite oblicza: ludzi chorych i starych, którzy są traktowani z obojętnością. To także oblicze samotności, której doświadczają osoby porzucone, dramat uchodźców oraz nędza, w której żyje duża część ludzi na skutek nies­pra­wied­liwości wołającej o pomstę do Nieba. Żadna z tych rzeczy nie może być dla nas obojętna. Wiem, że wszystkie moje córki i wszyscy moi synowie uruchomią wyobraźnię miłosierdzia32, aby zanieść balsam czułości Boga do wszystkich naszych braci i sióstr, którzy są w potrzebie: Ubodzy – mówił pewien nasz przyjaciel – są moją najlepszą lek­turą duchową i główną in­tencją moich modlitw. Bolą mnie oni i boli mnie wraz z nimi Chrystus. A ponieważ mnie to boli, wiem, że kocham Jego i że kocham ich33.

32. Kongres wyraził życzenie, by wnioski, które wam prze­kazuję w tym liście, złożyć w ręce Maryi Panny. Tylko za Jej matczynym pośrednictwem uda nam się wypełnić pasjo­nującą misję powierzoną nam jako uczniom Chrystusa. Ona jest Mater pulchrae dilectionis – Matką Pięknej Miłości (por. Syr 24,24). To wezwanie obchodzimy w liturgicznym ka­len­darzu Prałatury dziś – 14 lutego34. Tego dnia, w 1930 roku, Bóg dał zobaczyć świętemu Josemaríi powołanie kobiet w Opus Dei, a w 1943 roku miejsce kapłanów. W ten sposób została bardziej uwi­doczniona jedność Dzieła, jedność dezor­ga­nizacji zor­ga­ni­zo­wanej35, ale przede wszystkim jedność, która rodzi się z Miłości; z faktu, że jednym zależy na drugich, bo wszyscy jesteśmy dziećmi Matki Boga i naszej Matki36.

Śpiewając dziś dziękczynne Te Deum przed Panem Bogiem w Najświętszym Sakramencie, uroczyście wysta­wio­nym w mons­trancji, myślałem o was. Komunia, zjednoczenie, obco­wanie, zaufanie: Słowo, Chleb, Miłość37. Rozważając przyjście Jezusa Chrystusa na koniec czasu, ukrytego teraz w Chlebie i w Słowie, prosiłem Go, aby nam pomagał i za­wie­rzyłem was Jego miłosierdziu.

33. Córki i synowie moi, jeśli na tym świecie, tak pięknym i jednocześnie tak targanym przez różne wstrząsy, ktoś z was poczuje się kiedyś sam, to niech wie, że Ojciec modli się za niego i naprawdę jest przy nim dzięki Świętych Obcowaniu, i że nosi go w swoim sercu. Lubię wspominać, to co głosi liturgia ze święta Ofiarowania Dzieciątka w Świątyni, które obchodziliśmy 2 lutego. Wydawało się, iż Symeon trzymał Jezusa w swych ramionach, a tak naprawdę było na odwrót: Senex Puerum portabat, Puer autem senem regebat38: starzec niósł Dzieciątko, ale to Dzieciątko trzymało starca i pro­wadziło go. W ten sposób podtrzymuje nas Bóg, chociaż czasami możemy czuć tylko to, jak ciążą nam dusze. Pan Bóg podtrzymuje nas dzięki błogosławionej komunii świętych39.

Per singulos dies, benedicimus te, dzień za dniem błogosławimy Ci, Panie, z całym Kościołem. „Każdego dnia” – jak lubił powtarzać biskup Javier, wierny syn świętego Josemaríi i błogosławionego Álvaro; wierny syn, który – jak mó­wiłem – bardzo się starał w codziennej walce dać się pro­wadzić Miłości Bożej. Wznoszę moją duszę do Boga, Trzykroć Świę­tego, trzymając za rękę Maryję, Matkę Miłości, która od­daje siebie całkowicie: spraw Panie, abyśmy wierząc w Twoją Miłość, żyli codziennie z nową miłością, w radosnej nadziei.

Z miłością błogosławi was

Wasz Ojciec


Rzym, 14 lutego 2017 roku

Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości



1 Św. Josemaría, To Chrystus przechodzi, nr 132.

2 Por. Papież Franciszek, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 24 XI 2013, incipit.

3 Św. Josemaría, Droga, nr 833.

4 Św. Jan Paweł II, Homilia, 23.03.1980. Zob. Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska Gaudium et spes, nr 22.

5 Mszał Rzymski, Prefacja pierwsza o świętych.

6 Bp Javier, List, 28 XI 2002, nr 18, w “Cartas de familia” V, nr 125. Zob. Instrukcja 31 V 1936, nr 66.

* Custodes to kapelani Ojca: jeden bardziej od spraw duchowych, drugi od materialnych (przyp. tłum).

7 Św. Josemaría, Notatki ze spotkania rodzinnego, 6 II 1967, w Noticias 1967, str. 84 (AGP, biblioteka, PO2).

8 Św. Josemaría, Przyjaciele Boga, nr 67.

9 Św. Josemaría, Medytacja, 1 IV 1962 (AGP, biblioteka, P09, str. 46).

10 Św. Josemaría, Instrukcja, 8 XII 1941, nota 122.

11 Por. św. Josemaría, Kuźnia, nr 270.

12 Św. Josemaría, Instrukcja, maj 1935/14 IX 1950, nr 15.

13 Franciszek, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 24 XI 2013, nr 20.

14 Św. Josemaría, Kuźnia, nr 565.

15 Św. Josemaría, List, 11 III 1940, nr 55.

16 Św. Josemaría, To Chrystus przechodzi, nr 30.

17 Bł. Álvaro, List, 1 XII 1985, w “Cartas de familia” I, nr 204.

18 Św. Josemaría, Droga, nr 372.

19 Św. Josemaría, Przyjaciele Boga, nr 226.

20 Por. Franciszek, List apostolski Misericordia et misera, 20 XI 2016, nr 10.

21 Św. Josemaría, Instrukcja, maj 1935/14 IX 1950, nota 5.

22 Bp. Javier, List, 28 XI 2002, nr 11, w “Cartas de familia”, V, nr 118.

23 Bł. Paweł VI, Adhortacja apostolska Evangelii nuntiandi, 8 XII 1975, nr 41.

24 Franciszek, Encyklika Laudato si’, 24 V 2015, nr 213.

25Benedykt XVI, Encyklika Deus caritas est, 25 XII 2005, nr 17; zob. 1 J 4,10.

26 Św. Josemaría, Notatki ze spotkania rodzinnego, 18 VI 1974, w „Catequesis en America” (1974) vol. I, str. 549 (AGP, biblioteka, PO4).

27 Św. Josemaría, List, 24 X 1942, nr 3.

28 Tamże nr 70.

29 Tamże nr 5.

30 Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 2204.

31 Św. Josemaría, Droga, nr 382.

32 Św. Jan Paweł II, List apostolski Novo millenio ineunte, 6 I 2001, nr 50.

33 Św. Josemaría, Bruzda, nr 827.

34 Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Dekret 626/12/L, 10 XI 2012.

35 Św. Josemaría, Rozmowy z Prałatem Escrivá, nr 19.

36 Św. Josemaría, Kuźnia, nr 11.

37 Św. Josemaría, Droga, nr 535.

38 Liturgia Godzin, Nieszpory święta Ofiarowania Pańskiego, Antyfona ad Magnificat.

39 Św. Josemaría, Bruzda, nr 56.